Felieton
Patologia polityczna. Szaleństwo i nienawiść
Patologia polityczna. "Na ich szaleństwo trzeba odpowiedzieć własnym, ale takim, w którym jest metoda"

Artykuł premium
Dołącz"Nasamprzód pełna suwerenność, a dopiero potem sprzątanie obejścia. Odwrotnie się nie da."
Może na poważnie należałoby rozważyć wprowadzenie do nauk o polityce nowego pojęcia – pojęcia szaleństwa. Bez bowiem niego trudno opisać, a tym bardziej zrozumieć to, co się wokół nas dzieje.
Mamy więc coraz częściej do czynienia z patologią polityczną w najczystszej postaci. Czyli stanem, dla którego jedynym wyjaśnieniem wydaje się kategoria szaleństwa jako odejścia od zmysłów, oddania się w całkowitą niewolę emocjom z nienawiścią na czele. Warto zauważyć, że szaleństwo wiąże się z rezygnacją z politpoprawności i bez ceregieli wali obuchem między oczy.
