Państwo, które ostrzega przed własnym premierem
Państwo, które ostrzega przed własnym premierem. "Ministerstwo zachęca do walki z dezinformacją. Tymczasem ich szef staje się ekspertem"

Gdy władza zaczyna nieświadomie „orać” swojego lidera i jednocześnie próbuje kneblować tych, którzy myślą inaczej, wchodzimy w przestrzeń, w której demokracja staje się dekoracją, a nie ustrojem.
„Nie bądź trollem w internecie” – ostrzegają w specjalnej kampanii Ministerstwo Cyfryzacji i NASK, zachęcając do walki z dezinformacją. Tymczasem ich szef staje się ekspertem w tej materii, każdego dnia dając nowy popis. Rząd, który ostrzega przed własnym premierem, to już nie jest paradoks – to diagnoza. Gdy władza zaczyna nieświadomie „orać” swojego lidera i jednocześnie próbuje kneblować tych, którzy myślą inaczej, wchodzimy w przestrzeń, w której demokracja staje się dekoracją, a nie ustrojem.
Sprawa sądowej kompromitacji prokuratury w walce o areszt dla Zbigniewa Ziobry pokazała coś więcej niż zwykłe niedbalstwo – pokazała mentalność. Prokurator idzie do sądu bez pełnego materiału dowodowego, sąd zgodnie z prawem nie podejmuje decyzji, a telewizja rządowa, zamiast zapytać, dlaczego, oburza się, że sędzia śmiał zachować niezależność. Trudno o lepszą ilustrację tego, czym w praktyce jest „demokracja walcząca”, o której marzy Donald Tusk i jego akolici.
