Pajęczyna Giertycha nie wystarczyła. "Realizowanie marzenia"Pajęczyna Giertycha nie wystarczyła. "Gigantyczne ambicje nie pozwolą mu zniknąć z debaty publicznej"

Kolejna próba zrealizowania marzenia stanięcia po prawicy Tuska Giertychowi się nie udała. W niczym to nie uszczupla jego przez lata budowanej sieci kontaktów.
Aspiracje i polityczne nadzieje Romana Giertycha były uzasadnione. Od ponad 10 lat ten warszawski adwokat wyrzekał się swoich wcześniejszych wartości, atakował dawnych sprzymierzeńców i fanatycznie popierał obóz III RP, a jednak odmówiono mu kandydowania w ramach Paktu Senackiego. Co oznacza ten cios w mecenasa?
W panteonie liberałów polskich Roman Giertych zajmuje jedno z najważniejszych miejsc. Wielu sojuszników Jarosława Kaczyńskiego uległo presji mainstreamu i przeszło do obozu Donalda Tuska, ale nikt nie porzucił swoich korzeni tak jednoznacznie. Przypomnijmy, że założyciel Ligi Polskich Rodzin prezentował się jako polityczny spadkobierca Romana Dmowskiego. I faktycznie, jego dziadek Jędrzej był wybitnym działaczem Narodowej Demokracji, więzionym podczas niemieckiej okupacji, płodnym intelektualnie na emigracji.
