OGNIEM NA WPROST. To nie jest wschód słońca
OGNIEM NA WPROST. To nie jest wschód słońca. "A Kijów na tym korzysta, bo spadnie eksport irańskich dronów, amunicji i technologii dla Kremla"

Moskale wyszli na drogę Bachmut–Pokrowsk. Licząc od przełamania pod Piwnicznem i Keramikiem w 2024 r., pokonanie ok. 20 km zajęło im 20 miesięcy. Do granicy obwodu donieckiego mają jeszcze… 70 km. To oznacza 70 miesięcy (co najmniej, walki o miasta twierdze jeszcze spowolnią akcję) czołgania się. Blisko 6 lat. Nie wiemy, czy Moskalom wystarczy kalek, przestępców, Afrykańczyków i Koreańczyków.
Ponieważ nasza rubryka jest poświęcona teatrowi wojny Moskwa versus Ukraina, to z ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran staramy się przekazać tylko te informacje, których tłem jest właśnie konflikt za naszą południowo-wschodnią granicą. Zarówno Moskwa, jak i Pekin mają obecnie zagwozdkę. Ani jednych, ani drugich nie stać na utratę Iranu. Dla Pekinu to źródło surowców, przede wszystkim ropy naftowej (swoją drogą, ciekawa jest współpraca reżimu religijnego z systemem ateistycznym). W dodatku po utracie nitki Nowego Jedwabnego Szlaku wiodącej przez Ukrainę alternatywny szlak miał przebiegać właśnie przez Iran. Z kolei dla Moskwy upadek reżimu i przejście Teheranu na stronę Zachodu oznacza de facto utratę Kaukazu i Azji Środkowej, a w perspektywie także Afganistanu. Jednocześnie ani jednych, ani drugich na szczęście nie stać na otwarty konflikt z USA, zwłaszcza Moskale są zaangażowani w Europie.
W tej chwili trzeba obserwować, co się dzieje. W każdym razie ani Waszyngton, ani Tel-Awiw nie ustępują. Z jednej strony wywierany jest propagandowy nacisk na oba kraje, żeby poluzowały, a z drugiej działania IRGC (lub po polsku KSRI – Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej) powodują, że przeciw Iranowi ustawia się coraz więcej państw chcących zakończyć szyicką łobuzerkę (wszystkim widzącym problem w Izraelu – nie mówię, że jest on bez winy, przypomnę, że to nie Tel-Awiw sponsoruje i kieruje Hezbollahem, Hamasem i Huti i to nie Izrael robi pieprznik w Jemenie). A Kijów na tym korzysta, bo spadnie eksport irańskich dronów, amunicji i technologii dla Kremla.
