OGNIEM NA WPROST. Oblicza ruskiego miru
OGNIEM NA WPROST. Oblicza ruskiego miru. "Rosyjska propaganda przedstawia prorosyjskiego kolaboranta jako analfabetę"

Trochę o broni. Siły Zbrojne Ukrainy (SZU) poinformowały, że udało im się zniszczyć rosyjską baterię przeciwlotniczą S-300...
W Mariupolu najpierw Ruski zniszczył całe miasto, zabijając ponad 30 tys. cywilów, a teraz organizuje przemarsze dzieci kolaborantów pod czerwonymi sztandarami wśród ruin.
„Najeźdźcy tworzą prorosyjskie ruchy, do których rekrutują dzieci” – donosi doradca mera miasta Piotr Andruszczenko. Grupy nieletnich maszerują ulicami miasta i śpiewają sowieckie piosenki. Na zamieszczonym w mediach społecznościowych filmie widać dzieci i młodzież w mundurach i czerwonych beretach śpiewających „Katiuszę” – sowiecką żołnierską piosenkę. Niczym za starych czasów stworzona w Mariupolu dziecięca formacja to coś na kształt ruchów pionerskich – politycznej organizacji skupiającej dzieci w ZSRS. Członkom Wszechzwiązkowej Organizacji Pionierskiej im. Włodzimierza Lenina wpajało się wówczas komunistyczną ideologię pod płaszczykiem harcerstwa. Tak właśnie wygląda ruski mir: wokół ruiny i trupi zaduch, a wśród nich maszerujące dzieci z „Katiuszą” na ustach. Rosja to stan umysłu.
