OGNIEM NA WPROST. Nowy porządek świata
OGNIEM NA WPROST. Nowy porządek świata. Dumny sponsor „trzydniowej operacji specjalnej” musi ponieść jej konsekwencje

Warunki na polu bitwy wciąż zmieniają się na korzyść wroga, a Ukraina zmaga się z najpoważniejszym niedoborem personelu.
Serwis społecznościowy Truth Social Donalda Trumpa napisał, że „pierwotny 28-punktowy plan pokojowy opracowany przez Stany Zjednoczone został dopracowany dzięki dodatkowym konsultacjom z obiema stronami i pozostało tylko kilka punktów spornych”. Pośrednio potwierdzają to Ukraińcy. Szef biura prezydenta Zełenskiego Andrij Jermak zaznaczył, że pierwotny 28-punktowy plan pokojowy USA, który uznał za nie do przyjęcia, został zmieniony i zawiera 19 punktów. Ocenił też, że obecny tekst gwarancji bezpieczeństwa wygląda „bardzo solidnie”.
W zasadzie plan jest nie tyle planem pokojowym, ile próbą stworzenia przez jego autorów nowej, światowej architektury bezpieczeństwa. Tym, co bije w oczy, jest zmiana roli USA, które oprócz tego, że są członkiem NATO, według planu stają się de facto podmiotem rozgrywek międzynarodowych w kwestii Ukrainy. Ale po kolei. Pojawiają się informacje (agencja Bloomberga), że plan miał powstać w Moskwie. Być może. Jednak według autorów tej rubryki zawiera on więcej rozwiązań korzystnych dla Ukrainy niż odwrotnie. Zdaniem ukraińskiego specjalistycznego portalu militaryland.net warunki na polu bitwy wciąż zmieniają się na korzyść wroga, a Ukraina zmaga się z najpoważniejszym niedoborem personelu. Siły obronne pilnie potrzebują przerwy, aby się przegrupować, skonsolidować jednostki, zbudować wielowarstwowe systemy obronne i przygotować do kolejnej fazy wojny – zwłaszcza pod wodzą nowego naczelnego dowódcy. Choć Moskwa również odniosłaby korzyści z zawieszenia broni, przerwa jest konieczna, aby uniemożliwić wojskom rosyjskim zajęcie korzystnych pozycji w pobliżu Zaporoża i dalsze wkraczanie na Ukrainę.
