OGNIEM NA WPROST. Generał do wymianyOGNIEM NA WPROST. Generał do wymiany. "Walczy z wrogiem siłą, a nie umysłem". Ukraina nie przetrwa tego długo

Jeśli nie gen. Syrski to kto? Każdy przyszły kandydat na stanowisko głównodowodzącego obejmie te funkcje w zależności od tego, czy prezydent Zełenski pozostanie na stanowisku – a wybory są spodziewane po podpisaniu pokoju.
W lutym miną dwa lata, odkąd gen. Ołeksandr Syrski objął dowództwo nad Siłami Zbrojnymi Ukrainy (SZU), zastępując Walerija Załużnego na stanowisku głównodowodzącego. W przededniu dostrzeżenia wojsk Moskwy w Swiatohirsku niedaleko kluczowego miasta Słowiańsk oraz w obliczu dalszych postępów w kierunku Zaporoża coraz więcej wojskowych uważa: „Syrski musi odejść”. Jeśli spojrzymy na mapę w momencie, gdy został on mianowany dowódcą, zobaczymy, że linia frontu była daleko od obecnego miejsca. O Awdijiwkę toczyły się ciężkie walki, siły ukraińskie utrzymywały dwa dobrze ufortyfikowane miasta na południu – Wuhłedar i Krasnohoriwkę, wróg nie posunął się nawet o metr w kierunku Torećka, a walki toczyły się o Las Serebriański. Po objęciu dowództwa gen. Syrski zwolnił prawie 20 doświadczonych dowódców – oficerów Sztabu Generalnego, dowódców poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, kilku szefów brygad, co doprowadziło do zamieszania na froncie, skutkującego nieudanymi rotacjami i utratą kilku pozycji. Zdaniem części ukraińskich analityków przywództwo generała skutecznie sparaliżowało siły obronne. Jego sztywne podejście przypominające sowiecką doktrynę doprowadziło do setek niepotrzebnych ofiar. Walczy z wrogiem siłą, a nie umysłem. Za plecami obecnego głównodowodzącego zawsze stał i stoi prezydent Zełenski. Kiedy zginął dowódca 1. batalionu szturmowego Dmytro Kuciubajło i w Kijowie odbył się pogrzeb, poprzednik Syrskiego gen. Załużny uklęknął na jego pogrzebie, tak jak każdy inny ukraiński cywil. Syrski z kolei wymagał od dowódców surowej dyscypliny. Obejmując dowództwo, rozwiązał trzon 67. Brygady Zmechanizowanej złożony z ochotników, ponieważ ośmielili się kwestionować jego rozkazy. Zamiast iść na kompromis, postanowił ich zwolnić, skutecznie niszcząc oddział utworzony z ochotników. Odwiedza tylko te jednostki frontowe, które wykazały się lojalnością i realizują zadania bez sprzeciwu. Niezależnie od tego, jakie jest zdanie na temat Syrskiego, ważne pozostaje, aby zrozumieć, że każdy lokalny kontratak, każdy gloryfikowany atak, który nie ma sensu z militarnego punktu widzenia, kosztuje dziesiątki ofiar po stronie ukraińskiej. Ukraina nie przetrwa tego długo.
Jeśli nie gen. Syrski to kto? Każdy przyszły kandydat na stanowisko głównodowodzącego obejmie te funkcje w zależności od tego, czy prezydent Zełenski pozostanie na stanowisku – a wybory są spodziewane po podpisaniu pokoju. Wiodącym kandydatem, faworyzowanym zarówno przez wojsko, jak i opinię publiczną, jest gen. mjr Mychajło Drapaty. Jako dowódca Połączonych Sił Zadaniowych zademonstrował swoje duże umiejętności podczas niedawnego kontrataku pod Kupianskiem – jednej z niewielu operacji, które nie obejmowały bezpośrednich ataków na ufortyfikowane pozycje, lecz ominęły moskiewską obronę. Jego problem polega na tym, że ma sumienie i nie jest w stanie samodzielnie walczyć z zepsutym systemem. Jest zdolnym dowódcą, ale potrzebuje przestrzeni i zaufania przełożonych. Kolejnym kandydatem jest dowódca 3. Korpusu Armijnego gen. bryg. Andrij Biłecki. Jest chwalony za swoją pracę i innowacje w 3. Brygadzie Szturmowej, a obecnie w 3. Korpusie Armijnym. Reprezentuje nowatorskie podejście, które może pomóc armii pozbyć się sowieckiego dziedzictwa. Trzecim kandydatem jest szef Sztabu Generalnego i były dowódca piechoty morskiej, gen. por. Andrij Hnatow. Ma dużą przewagę nad innymi kandydatami, ponieważ Zełenski go lubi i darzy go zaufaniem. Czwartym kandydatem jest dowódca 1. Korpusu Azowskiego płk. Denys Prokopenko. W przeciwieństwie do pozostałych pochodzi z Gwardii Narodowej, więc jego nominacja byłaby nieco zaskakująca, jednak w czasie wojny przemieszczanie się między Siłami Zbrojnymi a Gwardią Narodową nie jest niczym niezwykłym. Prokopenko to szanowany i kompetentny dowódca, który wykonuje swoje obowiązki bez rozgłosu. Osiołkowi w żłoby dano, tylko czy osiołek zechce z tego skorzystać?
