OGNIEM NA WPROST. Operacja „Vivaldi”OGNIEM NA WPROST. Operacja „Vivaldi”

Wystarczy tej polityki, czas wrócić na front. Letnia ofensywa Moskali ugrzęzła, zanim się na dobre zaczęła. Główną siłą, która sparaliżowała moskiewskie zdolności ofensywne, były ukraińskie wojska dronowe, które zdezorganizowały wrogą logistykę.
Uderzenia w drogi, tory i środki transportu nie spowodowały systemowego paraliżu logistyki Kremla, ale zakłóciły ją na tyle, że skuteczne działania zaczepne stały się praktycznie niemożliwe. To z kolei otworzyło drogę do lokalnych przeciwuderzeń ukraińskich. I to nie takich bardzo lokalnych, bo na 50-kilometrowym odcinku od Perszotrawnego do Daczne (które jest nadal po stronie okupantów) odbito łącznie ponad 400 km2 terenu. Niemniej ofensywa dronowa umożliwiła Ukraińcom ustabilizowanie tych pozycji. I tyle dobrego w tym rejonie.
Na innych odcinkach jest gorzej. Mimo spowolnienia Moskale przekroczyli rzekę Hajczul i pełzną w kierunku Zaporoża. Lezą, ponieważ naprzeciwko mają najnowsze konstrukcje ukraińskich umocnień, przetestowane w Donbasie: trzy rzędy zasieków z drutu kolczastego (żyletkowego), trzy linie rowów przeciwczołgowych, a pomiędzy nimi smocze zęby i dopiero właściwą linię okopów. Całość opiera się na rzece, drodze lub innej przeszkodzie terenowej. Nawet taktyka przenikania małymi grupami niewiele tu daje. W dodatku cały umocniony odcinek jest podzielony na niezależne pozycje – „kwadraty”, pokrywające znajdujące się między nimi strefy śmierci. Utrata jednego „kwadratu” powoduje, że sąsiednie „forty” zamieniają go w strefę śmierci. Jest to powrót do koncepcji, które obowiązywały w Układzie Warszawskim, gdzie właśnie każdy pluton miał zajmować pozycję umocnioną, zdolną do samodzielnej obrony okrężnej, i osłanianą przez podobne sąsiednie pozycje innych plutonów. Pomiędzy pozycjami, tak jak teraz, nie miało być bezpośredniej łączności transzeją, umożliwiającą komunikację. Zatem „marsz na Zaporoże” w istocie będzie kolejnym Długim Marszem – wielomiesięcznym pełzaniem Moskali po własnej krwi i odchodach.
