Ogarek nie dla diabła. Ofiara Ukrainy nie pójdzie na marne
Ogarek nie dla diabła. Kiedyż indziej mieć nadzieję, że ofiara Ukrainy nie pójdzie na marne

Nie brudny kompromis z kremlowskim diabłem i milionami jego sług, a prawdziwy pokój, który może przynieść tylko zwycięstwo.
Mimo wszystko, gdzieś tam w najnaiwniejszym zakamarku duszy, człowiek liczył, że do takich scen nie dojdzie. Może w Afganistanie, może w Afryce, ale nie tuż obok. Tam, skąd są znajomi, dokąd się jeździło, po prostu wsiadało w samochód i dojeżdżało, a teraz odkopywane są tam ofiary po putinowskich Einsatzgruppen. Zastanawiam się, jak sobie radzą ci, którzy twierdzą, że wszystko jest względne.
Przecież wszystko jest relatywne, prawda? Wartości, które wyznajemy, są tylko jednymi z wielu tak samo uprawnionych. Właściwie jeśli wywodzą się z chrześcijaństwa, to z natury są złe, bo religia narzuca jedną interpretację. To samo jest z płciami. Dlaczego mają być tylko dwie? Z językiem, nauką, ale przede wszystkim z moralnością jest identycznie. To, co dla mnie jest złe, dla ciebie jest dobre i na odwrót. Oto wiodące idee, do których lewica i tak zwani liberałowie przekonywali społeczeństwa zachodnie przez ostatnie pół wieku. No to się udało.
