Felieton
Od A do Zybertowicz. Fikcja spotkaniaOd A do Zybertowicz. Fikcja spotkania. "Jakub Wygnański należy do grupy 36 osób, które pozwały mego męża..."

Artykuł premium
DołączW jakiej ciemności utkwił Wygnański, skoro uparł się, że właściwym miejscem dochodzenia o naszej wspólnej historii jest sala sądowa?
Odrzucili propozycję dialogu, ale głoszą nadzieję na „dobrą demokrację”. Dobre sobie! Jak mogłabym zaufać receptom takich obrońców demokracji i praworządności?
Wśród mnóstwa książek, czasopism i innych wydawnictw, które mąż znosi do domu, wywrócił się jeden stosik. Akurat w okresie Wielkiego Postu, niczym na zawołanie, wpadł mi w ręce kwartalnik „Więź” (lato 2021).
