Oburzające tezy w TVP. Obozy dla Żydów bez Hitlera i StalinaOburzające tezy w TVP. Obozy dla Żydów bez Hitlera i Stalina

Społeczność żydowska miała własną reprezentację parlamentarną – zarówno w Sejmie, jak i Senacie. W dwudziestoleciu międzywojennym w polskim parlamencie regularnie zasiadało kilkunastu posłów i kilku senatorów pochodzenia żydowskiego, reprezentujących różne ugrupowania.
W programie emitowanym przez TVP w likwidacji padły haniebne sugestie, jakoby II Rzeczpospolita, gdyby pozostała państwem suwerennym, mogła sama stworzyć obozy koncentracyjne dla Żydów. To słowa skrajnie nieodpowiedzialne, sprzeczne z faktami historycznymi. Przedwojenna Polska miała swoje problemy, także z antysemityzmem, ale nigdy nie zmierzała w stronę ludobójstwa.
„Nie zobaczyliśmy, co by się stało, gdyby Polska zachowała suwerenność i gdyby po tej trajektorii, którą to państwo moralnie się degenerowało w latach 30., gdyby to postępowało dalej. To znaczy czy takie obozy jak w Brześciu, czy potem w Berezie Kartuskiej nie stałyby się pewną normą i nie stałyby się bardziej masowym zjawiskiem” – przekonywał psycholog społeczny i socjolog dr hab. Michał Bilewicz z UW na antenie TVP w likwidacji. W odpowiedzi prowadząca rozmowę Dorota Wysocka-Schnepf wywnioskowała: „Przemoc przyszła z zewnątrz i nie chcę powiedzieć, że uratowała nas przed nami samymi, bo byłoby to bardzo obrazoburcze, ale może uniknęliśmy tych pokus”.
