O co ma prosić Ukraina. "Walczą o polską niepodległość"O co ma prosić Ukraina. "Niemądre to i upokarzające" - zwracamy się przeciw ofierze. Ukraińcy walczą o niepodległość

Polska i Ukraina mają wspólny egzystencjalny interes: jest nim obrona niepodległości przed Rosją. Kto tego nie rozumie, jest albo durniem, albo powodowany jest złą wolą. "Putin mówi to wprost. Podporządkowanie Kijowa to pierwszy krok w odbudowaniu przez Moskwę strefy wpływów z czasów Związku Sowieckiego. Jak wyglądała wówczas polska podmiotowość?"
Dwie fotografie: przestraszony Zełenski i posągowy Nawrocki. Podpis: „Ukraino, musisz poprosić!”. Okładka poprzedniego numeru „Sieci” wywołuje niesmak. Wprawdzie z tekstów zamieszczonych w piśmie wynika, że chodzi o przyjazd polskiego prezydenta do Kijowa, ale przywódcę państwa zaprasza się, a nie „prosi”. Natomiast zwykły czytelnik interpretuje to jednoznacznie. Ukraina ma nas prosić o pomoc.
Niemądre to i upokarzające. Co więcej, wpisuje się w narastający antyukraiński resentyment, na którym grać usiłuje specyficzna grupa prawicowych politykierów. Można odnieść wrażenie, że blisko cztery lata nierównej walki naszych sąsiadów o przetrwanie zmęczyło nas, a bezradność powoduje, iż zwracamy się przeciw ofierze. Nierzadkie to zjawisko. Oczywiście nie tylko o nie chodzi.
