Felieton
Nikt nie uwierzył opozycji, że „piniendzy nie ma”
Nikt nie uwierzył opozycji, że „piniendzy nie ma”. "Posypały się akty wycofywania się z obietnic wyborczych"

Artykuł premium
DołączOni naprawdę chcą zrobić Polsce i Polakom straszne rzeczy i zamierzają to zrobić przy zaciągniętej czarnej kurtynie.
Nie jest to wielki triumf, ale na pewno jest to pierwsza po wyborach potyczka, wyraźnie wygrana przez obóz propolski.
Nikt nie uwierzył opozycji, że „piniendzy nie ma i nie będzie”, bo taki przecież sens miała seria wypowiedzi jej polityków o rzekomo zastanym stanie katastrofy finansowej. Zaczęła poseł Izabela Leszczyna, która już 18 października napisała:
