Niepotrzebna liderowi PO ochrona, bo fanatyków ma u siebie
Niepotrzebna liderowi PO ochrona, bo fanatyków ma u siebie. Taka to tolerancja obecnych patronów Romana Giertycha

Ta nienawiść tak im weszła w krew, że oni potrafią chwalić się tym, że ich politycy chodzą bez obstawy policji i ochroniarzy, a politycy PiS nie.
Donald Tusk spotkał w Gliwicach wyborcę, który nie popiera PO, a mimo różnicy poglądów potrafił z nim kulturalnie rozmawiać.
Po latach pracy z Budką, Jachirą, Nitrasem i Sokiem z Buraka oraz konsekwentnym podgrzewaniu złych emocji wśród członków swojej sekty lider tego obozu nienawiści doznał olśnienia: po drugiej stronie ludzie potrafią rozmawiać inaczej. Mawia się w Polsce, że podróże kształcą i rzeczywiście. Również te wewnątrz własnego kraju. Po latach spędzonych w Brukseli, w której Donald Tusk – mimo 153 deklaracji, że zostanie na stanowisku premiera – siedział, wrócił do naszego kraju i ostatni rok wykorzystuje na zwiedzanie Polski.
