Niczym skała. Zaprzeczenie epoki wiktoriańskiej
Niczym skała. "Panowanie Elżbiety II przypadło na okres, który okazał się całkowitym zaprzeczeniem epoki wiktoriańskiej

Dziś naród opłakuje swoją królową. Być może jednak jutro podniesie na nią rękę, walcząc z dobrą pamięcią o niej jako duchowej spadkobierczyni imperium.
Śmierć królowej Elżbiety II kończy pewną epokę w dziejach monarchii brytyjskiej. Słowo „epoka” jest chyba najodpowiedniejsze, ponieważ zmarła królowa była – po francuskim Królu Słońce, Ludwiku XIV – najdłużej panującym monarchą w historii świata.
Mawiano, że ludzie rodzili się i umierali, toczono wojny i zawierano pokoje, a Elżbieta II wciąż zasiadała na tronie. Niektórzy porównywali jej 70-letnie panowanie z 64-letnim panowaniem królowej Wiktorii, które przypadło na lata 1837–1901. Do tamtego okresu przylgnęło miano epoki wiktoriańskiej. Imperium brytyjskie było wówczas największym globalnym mocarstwem, osiągając szczyt swojej potęgi, m.in. przez liczne zdobycze w zamorskich koloniach.
