Napaść na Ukrainę. Co może ostudzić apetyt agresora?
Napaść na Ukrainę. Pochód Rosjan powinien być jak najbardziej spowolniony i okupiony ich stratami

Z punktu widzenia Rosjan najlepiej byłoby tę wojnę zakończyć jak najszybszym zwycięstwem, stąd ich determinacja w atakach na Kijów.
Z punktu widzenia Rosjan najlepiej byłoby tę wojnę zakończyć jak najszybszym zwycięstwem, stąd ich determinacja w atakach na Kijów. Dla Ukrainy, a także dla Polski, jest dokładnie odwrotnie, pochód Rosjan powinien być najbardziej spowolniony i okupiony ich stratami. Tylko to może bowiem ostudzić apetyty kremlowskiego agresora.
Plan rosyjskiej inwazji na Ukrainę, rozpoczętej wczesnym rankiem 24 lutego, stał się czytelny już po kilkunastu godzinach od jej rozpoczęcia. Obserwując ruchy wojsk rosyjskich, było doskonale widać, że podstawowym celem agresji jest odcięcie Ukrainy od morza oraz zajęcie stolicy kraju Kijowa. W tym pierwszym przypadku chodziło o pozbawienie Ukrainy zdolności gospodarczych, a w drugim o usunięcie legalnych władz państwa ukraińskiego oraz zainstalowanie w Kijowie marionetkowego rządu, którego podstawowym zadaniem – jak należy się spodziewać – byłoby podpisanie rozejmu i podporządkowanie się okupantowi, co zmniejszyłoby znacząco koszty operacji wojennej dla Kremla. Nieco mniejsze znaczenie miał – jak się wydaje – atak idący od strony rosyjskiego Biełgorodu na pobliski Charków, który w przypadku szybkiego zajęcia tego miasta mógł doprowadzić do odcięcia i pokonania wojsk ukraińskich prowadzących starcia z separatystami z Donbasu.
