Pod choinkę
My, spady po PRL, i ta dzisiejsza młodzież
My, spady po PRL, i ta dzisiejsza młodzież. "Jak ktoś mówi, iż chce walczyć z mową nienawiści, to zwyczajnie łże"

Artykuł premium
DołączMy mogliśmy używać znacznie więcej słów – takich, które dziś nie przecisną się zindoktrynowanym przez ściśnięte strachem gardło. Np. możemy recytować wiersz Tuwima: „Murzynek Bambo w Afryce mieszka/Czarną ma skórę ten nasz koleżka”
To mogłyby być bajania i mniemania dziadersa, ale niestety badania naukowe potwierdzają, że „ta dzisiejsza młodzież” pod wieloma względami jest jakaś „niedorobiona”, „gorsza” od tej z PRL.
Te narzekania, wzajemne żale i pretensje są tak stare jak rozum ludzkości. Ich udokumentowanie znajdziemy w najdawniejszych księgach świata. W „Iliadzie” Homera młody Achilles zwracał się do króla Achajów Agamemnona, „pijaka o psim wzroku”:
