Mizogini na salonach. Dlaczego „postępowcy” nie lubią kobiet
Mizogini na salonach. Dlaczego „postępowcy” nie lubią kobiet. "Rzecz nie do pomyślenia wśród kulturalnych ludzi"

Postępowcy wmawiają kobietom, że de facto wysługując się mężczyznom, realizują swoje prawa i walczą o własną godność. Trudno o bardziej nikczemną manipulację
Na naszych oczach znika bariera ochronna, którą tradycyjna polska kultura roztoczyła nad kobietami. Wyzwoliło to falę mizoginii czy wręcz prostactwa, które wśród wielkomiejskich liberałów stało się akceptowanym modelem zachowania.
Kamil Dziubka pracujący na stanowisku dziennikarza w portalu Onet w ostatnim czasie dwukrotnie popisał się dziwnym rodzajem awersji do kobiet. Najpierw przypuścił atak na Żaklinę Skowrońską, naszą redakcyjną koleżankę z telewizji wPolsce24. Chodziło o rzekomą aferę w sopockim Grand Hotelu, gdzie, jak utrzymywał Onet, Karol Nawrocki miał sprowadzać klientom prostytutki.
