Milczące syreny. "PiS afirmuje, więc PO odrzuca"Milczące syreny. "To PiS afirmuje polską przeszłość, więc Platforma Obywatelska musi tę przeszłość odrzucać

Wpływ na to mogą mieć silne powiązania Tuska z zagranicznymi, przede wszystkim niemieckimi, środowiskami politycznymi.
Być może Donald Tusk uważa, że patriotyczne uniesienia są dowodem oderwania od rzeczywistości, która polega przecież wyłącznie na tym, kto kogo i za ile. Taki prostacki cynizm jest podobny do tego, jaki prezentowali postkomuniści, tyle że elegancko przesłonięty wyuczoną na berlińskich kursach liberalno-postępową ideologią.
Tak się złożyło, że dwa razy z rzędu – w tym roku i rok wcześniej – rocznicę wybuchu powstania warszawskiego spędziłem w Poznaniu. O ile rok temu, o godzinie W tak jak wszędzie w Polsce zawyły syreny, o tyle tym razem w stolicy Wielkopolski było cicho. Prezydent miasta Jacek Jaśkowiak, prominentny polityk PO, nazywany szyderczo królem Poznania, nakazał wyłączenie syren, ponieważ jego zdaniem ich odgłos może źle wpłynąć na psychikę przebywających w mieście ukraińskich uchodźców.
