Między wolnością a despotyzmem. Wtłacza im się poczucie dumyMiędzy wolnością a despotyzmem. "Wtłacza im się poczucie dumy z tego imperium, którego byli niewolnikami"

„Polska i Rosja” to aktualne rozważania o polskiej tożsamości, kształtowanej między łacińskim Zachodem przez bezpośrednią bliskość z politycznym oddziaływaniem świata niemieckiego a słowiańskim Wschodem
„Polska i Rosja. Sąsiedztwo wolności i despotyzmu X–XXI w.” to kolejna książka prof. Andrzeja Nowaka na temat Rosji, Polski, wspólnych losów i konfliktów. Bogato ilustrowana i przystępna gawęda o historii, poparta wielką wiedzą i erudycją. Andrzej Nowak z pasją i detalicznie odkrywa, segreguje linie sporów, różnice z polsko-rosyjskiej historii. Autor nie stroni też od historycznych polemik. Swoją książkę dedykuje pamięci odważnych Rosjan: Natalii Gorbaniewskiej, Władimira Bukowskiego i Gieorgija Władimowa.
Każdy zna słynny obraz Jana Matejki „Stańczyk” przedstawiający królewskiego błazna króla Zygmunta Starego. Jest 1514 r. Mądry błazen siedzi głęboko zamyślony. W tle królewscy dworzanie tańczą, świętują, a na stole leżą listy informujące o zdobyciu Smoleńska przez armię Wasyla III. Stańczyk rozumie, że w oddalonej o ponad tysiąc kilometrów od krakowskiego dworu bramie smoleńskiej dokonuje się fatalny przełom. Od dwóch lat trwa wojna z Moskwą, która po raz pierwszy wraz z zakonnymi Prusami i w sojuszu z Habsburgami chce dokonać rozbioru państwa polsko-litewskiego. Wtedy też łaciński cesarz Maksymilian Habsburg wiarołomnie uznaje tytuł cara, równego dawnym cesarzom bizantyjskim. Symbol Stańczyka jest do dziś wyrzutem wobec elit politycznych czasów zygmuntowskich, że nie rozumiała tego niebezpieczeństwa. Choć prof. Andrzej Nowak uważa, że to chybiony zarzut, to z drugiej strony pisze, że po utracie Smoleńska przyszły kolejne klęski i ustępstwa na rzecz napierającej Moskwy, które krok po kroku doprowadzą do ostatecznego rozbioru Rzeczypospolitej. W czasie wojny lat 1512–1522 projekt rosyjsko-niemieckiego rozbioru się nie udał, ale po raz pierwszy stroną inicjującą była strona rosyjska.
