Mecenas „się zagapił”. Gdyby nie poruszały się trumną na kółkach
Mecenas „się zagapił”. "Ofiary tak naprawdę same są sobie winne, bo nie było ich stać na lepsze auto"

Dawno nie było wyroku, który tak rażąco kłóciłby się z elementarnym poczuciem sprawiedliwości. Sprawa wywołała powszechne oburzenie, co po raz kolejny każe postawić pytanie o ogólną kondycję wymiaru sprawiedliwości i kwalifikacje etyczno-zawodowe wielu prawników.
Dawno nie było wyroku, który tak rażąco kłóciłby się z elementarnym poczuciem sprawiedliwości. Za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety, olsztyński sąd wymierzył Pawłowi K. karę półtora roku pozbawienia wolności. W ocenie sądu adwokat jechał samochodem „powszechnie odbieranym jako wypas” i „zagapił się”.
5 marca zapadł ostateczny wyrok w sprawie Pawła K., łódzkiego adwokata, który we wrześniu 2021 r. zderzył się czołowo z samochodem jadącym z naprzeciwka, doprowadzając do śmierci dwóch kobiet. Sprawa stała się głośna za sprawą wyzywającego zachowania sprawcy wypadku, który oznajmił publicznie, że obie kobiety mogłyby przeżyć zderzenie, gdyby nie poruszały się „trumną na kółkach”. Zostało to zrozumiane jako sugestia, że ofiary same są sobie winne, bo nie było ich stać na lepsze auto.
