Macierzyństwo, feminizm, resentyment. Zniszczyć kobiecość?Macierzyństwo, feminizm, resentyment. Lempart i jej uczennice w akcji

Zasadniczym paradoksem współczesnego feminizmu jest zamykanie oczu na psychofizyczną naturę człowieka; płciowa odmienność musi przecież wyznaczać także istotne duchowe różnice, które prowadzą do społecznych konsekwencji. Prawdziwa równość polega na dostrzeżeniu tego i dowartościowaniu.
Po estradzie miota się Marta Lempart. Jej gesty i bluzgi imitują zachowanie podpitego chama pod knajpą, który wymyśla swoim przeciwnikom. Na scenę wpada jej wychowanka. „Miałam aborcję! – wrzeszczy. – I co mi zrobicie?! Ch…a mi zrobicie!”. We wszystkim naśladuje swoją poprzedniczkę. Usiłuje odwzorowywać prymitywną, samczą agresję, w której męskość sprowadzona zostaje do odruchów.
Oto punkt dojścia feminizmu. Zanegowanie kobiecości, która zostaje odrzucona i napiętnowana, oraz udawanie mężczyzny, nieświadomie sprowadzone do jego karykatury.
