Kultura
Łysina hipisa. "Byłem wtedy pistoletem Mordoru"Łysina hipisa. "Byłem wtedy pistoletem Mordoru. Robiłem najbłyskotliwsze i najlepiej sprzedające się podziemne pismo"

Artykuł premium
DołączByłem wtedy anarchistą i ateistą, Bóg był dla mnie archetypem, szatan kusym z ludowych bajek, ale miałem zdroworozsądkowe spojrzenia na sprawy Kościoła.
Ostatnimi laty w przestrzeni publicznej obserwowałem skuteczny werbunek. Uległ mu mój znajomy. Sieje dziś zgorszenie wśród katolików.
Swego czasu opowiedziałem Rafałowi Ziemkiewiczowi, jak to Adam Michnik werbował mnie do III RP. Rok 1988 lub 1989. Od kilku lat są mordowani kapłani przez komando śmierci SB. Ostatni z nich, ks. Sylwester Zych, w lipcu 1989 r., już po okrągłym stole.
