Kultura
„Lokatorka”, czyli poczucie bezsilności„Lokatorka”, czyli poczucie bezsilności. Wstrząsnął mną nie tylko los zmiażdżonej Markowskiej-Brzeskiej

Artykuł premium
DołączWarto zauważyć pomysłowe zawijasy akcji. Twórcy stawiają cokolwiek piętrową, spiskową teorię dotyczącą motywów zabójstwa.
Z ciekawością zerknąłem na pierwszy odcinek „Lokatorki” Michała Otłowskiego.
Pojedynczy film zmienia się w serial. Będziecie to już czytać po drugim odcinku (wtorkowe późniejsze wieczory na TVP1). Po raz pierwszy poznałem tę produkcję na festiwalu w Gdyni przed dwoma laty. Skromne, ascetyczne dzieło nie mogło zostać docenione przez tzw. środowisko. I nie zostało.
