Lojalni wobec CzechosłowacjiLojalni wobec Czechosłowacji. Gesty solidarności z Czechami i ze Słowakami oraz sprzeciwu wobec „bratniej pomocy” miały swoją cenę

Odwaga jej i wielu innych Polaków zamieszkałych za naszą południową granicą była i jest nadal szerzej nieznana…
Po inwazji wojsk Układu Warszawskiego (w tym Ludowego Wojska Polskiego) na Czechosłowację w nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 r. w trudnej sytuacji znaleźli się Polacy w tym kraju, szczególnie ci, którzy tam pracowali.
Jak pisano np. w raporcie Głównego Zarządu Politycznego WP z 19 września: „Od pierwszego dnia wkroczenia wojsk sojuszniczych […] miały miejsce liczne wypadki obraźliwego i napastliwego stosunku obywateli CSRS do Polaków przejeżdżających przez Czechosłowację bądź czasowo tam przebywających”. Mimo to część naszych rodaków otwarcie wspierała południowych sąsiadów. I to na tyle dużą skalę, że wojskowi politrucy stwierdzali nawet: „Z uwagi na to, że w niektórych zakładach przemysłowych na obszarze działania 2. Armii WP oraz całej Czechosłowacji pracuje wiele polskich robotnic i robotników, wśród których aktywną działalność rozwijają kontrrewolucyjne elementy, a nieraz wykorzystują ich dla swych celów, istnieje potrzeba wzmożonego naszego na nich oddziaływania”. I – jak dodawano – „ze względu na ograniczone możliwości wojska w tym względzie istnieje potrzeba skierowania do większych obiektów pracowników partyjnych przygranicznych komitetów wojewódzkich, względnie powiatowych”.
