Logos. "W gmatwaninie pojęć, w dobie kłamstwa i postprawdy"Logos. "W gmatwaninie pojęć, emocji, zagryzania się słowami, w dobie kłamstwa i postprawdy"

Ilu z nas, wykształconych, ceniących tradycję i polski dorobek kulturalny, sięgnęło ostatni raz po wiersze? Ilu z nas ma jeszcze w ogóle najmniejszą chociażby potrzebę czytania wierszy?
Sprostaczona polszczyzna maszeruje przez instytucje, zmienia oblicze dialogu, psuje myślenie i skazuje na systematyczną degenerację intelektualną.
Mało która dziedzina naszego życia, mało który jego składnik nie uległy większej lub mniejszej przemocy, nie doznały krzywdy, nie zostały poniżone, skopane czy zmieszane z błotem. Do polityki, publicystyki czy też sztuki, ale nade wszystko do życia codziennego wdarł, został wepchnięty, zaszczepiony i się na dłużej umościł pierwiastek prostactwa, mentalnego knajactwa. Chamstwa niekiedy transmitowanego online z parlamentu, prostactwa dyskusji w studiach telewizyjnych. A wielką miłością prostactwa jest język.
