Legenda rocka po ciemnej stronie. Prokremlowski Waters
Legenda rocka po ciemnej stronie. "Waters w sprawie napaści na Ukrainę od początku zabierał głos w duchu narracji kremlowskiej"

Do niedawna jedynym wyłomem były planowane na kwiecień występy w Krakowie, odwołane, gdy miasto uznało Rogera Watersa za persona non grata.
24 marca z okazji 50-lecia „The Dark Side of the Moon” ukaże się specjalne wydanie kultowego albumu Pink Floyd. Jubileuszowej trasy oryginalnego składu nie będzie. Liderzy – David Gilmour i Roger Waters – są od dawna skonfliktowani. O schedę spierali się w sądzie, a ich podejście do rosyjskiej agresji na Ukrainę pokazało, że także politycznie znaleźli się na krańcowo odmiennych pozycjach.
Wiosną 2022 r. światową sensacją było nowe nagranie Pink Floyd. Po latach milczenia słynna formacja z Davidem Gilmourem i Nickiem Masonem na czele udostępniła w sieci singiel „Hey Hey Rise Up”, będący wariacją na temat ukraińskiej pieśni „Czerwona kalina” z wokalem kijowskiego rockmana Andrija Chływniuka. Celem było moralne i finansowe wsparcie naszych wschodnich sąsiadów, zmagających się z barbarzyńskim najazdem moskiewskim.
