Królowa i zielony potwór. "Ona nas ocali w czasach zamętu"Królowa i zielony potwór. "Budujmy kolejne pomniki Maryi! Ona nas ocali w czasach zamętu i fałszywych bożków"

Maryja.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Jaka jest prawdziwa miara energii, siły i mocy? W ostatnich latach polski krajobraz wypełniły 3502 wielkie budowle. To 3,5 tys. turbin wiatrowych, figura Chrystusa Króla w Świebodzinie oraz statua Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu.

Te dwie ostatnie budowle są pięciokrotnie mniejsze od pozostałych. Każda z 3,5 tys. turbin wiatrowych postawionych na polskiej równinie ma 120–150 m wysokości, a licząc z łopatą obracającego się śmigła – 200 m. Jest więc pięć razy większa niż 36-metrowa statua Chrystusa i 40-metrowa statua Marii (niemal cztery razy większa, licząc wraz z podstawą monumentu). Dwie 40-metrowe postaci – Matki i Syna – obok wielotysięcznej armii 200-metrowych kolosów. Szybko rosnącej armii, bo wkrótce tych kolosów w Polsce przybędzie kolejne kilka tysięcy. Weto prezydenta zapobiegło zabiegom premiera, by stawiać te giganty 500 m od domów mieszkalnych, czyli dla tysięcy Polaków praktycznie za oknem. A jednak, zdaniem większości mediów, to nie wielotysięczna armia rozczapierzonych, wirujących i wibrujących potworów coraz gęściej zapełniających polski pejzaż, lecz biała statua Matki – przez wiele pokoleń i miliony współczesnych Polaków uznawanej za duchową Królową Polski – „budzi kontrowersje”.

Jednym z najpiękniejszych, najbardziej unikalnych elementów polskiego krajobrazu są od zawsze przydrożne kapliczki. Czasem jeszcze drewniane, od dwóch stuleci głównie murowane, spadzieście zadaszone, ukwiecone. Głównie wiejskie, ale nie tylko – do Powstania wiele ich było na podwórkach Warszawy, zostało kilkanaście. Na Podhalu i południu Polski siedzi w nich Chrystus Frasobliwy, ale na większości polskiej równiny w kapliczkach stoi Maria, Matka Boga. Czasem z Dzieciątkiem, czasem sama, otwierając ramiona przed przechodniem, bez względu na to, czy modli się do Boga, czy nie potrafi.

Bez urzędniczych procedur i zezwoleń, bez pytania zaborców, dozorców i nadzorców od zawsze stawiane przez okolicznych mieszkańców, przez polski lud, który w swym polskim świecie, w swojej polskiej przestrzeni chce sąsiadować z Bogiem lub jego Matką. Z Ich wizerunkami. Bo wierzy, że to zmienia jego życie na lepsze, przypomina o tym, co ważne, daje bezpieczeństwo i nadzieję.

Wiara i pycha

Wedle szacunków Ziemowita Malechy, profesora doktora habilitowanego z Politechniki Wrocławskiej, przedstawionych w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, farma wiatrowa 200-metrowych kolosów produkuje prąd kilkakrotnie droższy niż ten, który uzyskujemy lub moglibyśmy uzyskać z elektrowni węglowych. Firmom stawiającym takie farmy (koszt farmy morskiej to 20 mld zł) państwo polskie gwarantuje z naszych pieniędzy 25 lat zakupu energii za 70 mld zł – to dwukrotnie więcej, niż wynosi koszt budowy nowoczesnej kopalni węgla i jego zakupu przez ten sam okres. „Odnawialne źródła energii, wiatraki i panele nie są w stanie zatrzymać emisji dwutlenku węgla, to jest rzecz oczywista” – mówi prof. Malecha. Wszystkie potęgi gospodarcze na potęgę rozwijają nowoczesną energetykę węglową. Węgiel, którego zasoby mamy na kilkaset lat – jest polską racją stanu, dałby nam energetyczną niezależność i gospodarczą potęgę. Ale na rozkaz Unii Europejskiej polskie władze niszczą nasze kopalnie oraz dopiero co zbudowane nowoczesne elektrownie węglowe i przechodzą na energię kilkakrotnie droższą. Jako państwo i naród składamy i przez dekady będziemy składać gigantyczny finansowy i cywilizacyjny hołd nigdy nieudowodnionej hipotezie, że człowiek musi próbować zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, bo „planeta płonie”.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/36
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.