Konfederacja skorwinizowana. "Razi niespójność"
Konfederacja skorwinizowana. "Gdy przyjrzymy się programowi wyborczemu Konfederacji, razi niespójność"

W rzeczywistości Konfederacja jako dziwaczna formuła będąca sojuszem kilku środowisk nie potrafiła przekształcić się w poważną partię polityczną
W kwestii podatków, ubezpieczeń społecznych, ochrony zdrowia i edukacji Konfederacja odgrzewa liberalne hasła Platformy Obywatelskiej. Taka mniej radykalna wersja Unii Polityki Realnej, po tuningu. Nawet o program spierają się z nią Ryszard Petru czy Szymon Hołownia.
Gdy przyjrzymy się programowi wyborczemu Konfederacji, razi niespójność. Z jednej strony stanowisko, że Polska bez węgla (a więc bez kopalni) to „niebezpieczna utopia”, lekceważąca poważne konsekwencje społeczne i gospodarcze, zapowiedź protekcjonizmu i obrony krajowego rynku rolnego, przekonanie o konieczności rozbudowy sił zbrojnych, a z drugiej – liberalne recepty: podatek liniowy i rewolucja podatkowa, wolny rynek w ochronie zdrowia i edukacji, likwidacja obowiązkowych składek na ZUS. Najciekawsze jest jednak to, że to pomysły wielokrotnie podejmowane przez partię Donalda Tuska, może w nieco innych formułach.
