Komu przeszkadza edukacja domowa?Komu przeszkadza edukacja domowa? "Projektowana zmiana jest dla Ministerstwa Edukacji Narodowej strzałem w kolano"

Rodziny korzystające z domowego nauczania to zwykle ludzie wierzący, z silną patriotyczną identyfikacją. Dziś PiS robi wiele, by utracić ten elektorat.
Znajomi, którzy uczą dzieci w domu, mówią, że w ten sposób udało się uniknąć ich uzależnienia od smartfonów, kontaktu z używkami czy pornografią.
Kilka dni temu środowisko edukacji domowej zostało zaalarmowane projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, który w sposób niezrozumiały zmienia zapisy dotyczące nauczania w domu. Projekt został od razu skierowany do pierwszego czytania w komisjach. Niepokój rodziców budzą zapisy, które – gdyby weszły w życie – dla wielu placówek byłyby niewykonalne. Np. wymóg posiadania warunków sprzętowych i lokalowych, by zapewnić naukę w trybie stacjonarnym wszystkim swoim uczniom, gdyby cofnięto zgodę na edukację w domu.
