Komu partię, komu! Trwa sezon na tworzenie "trzecich dróg"
Komu partię, komu! "Trwa sezon na tworzenie nowych partii i nowych „trzecich dróg”. Nie są zadowoleni z Donalda Tuska

W polskiej polityce dwa lata przed wyborami nowe jest to, że zarówno po stronie rządzących obecnie partii, jak i opozycji pojawiła się potrzeba stworzenia od razu własnej „trzeciej drogi”, czyli hybrydy, która zdecydowałaby o tym, kto zdoła stworzyć rządzącą większość po wyborach w 2027 r
W polskiej polityce trwa sezon na tworzenie nowych partii i nowych „trzecich dróg”. A to znak, że wszyscy liczą na wyborcze przetasowania.
Dwa lata przed wyborami parlamentarnymi w polskiej polityce pojawił się wielki i zarazem zadziwiający popyt na nową partię. Taką, jaką w przeszłości były (w sensie odegranej roli) Ruch Palikota, Kukiz’15, Nowoczesna czy Polska 2050. A także popyt na hybrydę (koalicję) w stylu Trzeciej Drogi, którą tworzyły Polska 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe (rozpadła się w czerwcu 2025 r. – po 17 miesiącach współrządzenia krajem). Pojawiła się też „historyczna konieczność” czegoś, co w kręgach rządowych nazywa się „przebranżowieniem” Koalicji Obywatelskiej. Ma to być połączone ze zmianą nazwy i likwidacją politycznej odrębności jej dotychczasowych „udziałowców”. Ta odmienność formalnie istniała od 2018 r., ale w 2021 r. przestała być zauważalna. „Koalicja” ma się przeobrazić w jedną partię. Zwolennicy Grzegorza Schetyny w Platformie Obywatelskiej nie widzą w tym „historycznej konieczności”, tylko „wymazywanie” ich lidera z historii, gdyż to były przewodniczący PO, a obecny senator był twórcą Koalicji Obywatelskiej.
