Karuzela z mobbingami. "Być sponiewieranym przez swoich"
Karuzela z mobbingami. "Pozbawiono fuszki autorytetu moralnego. Być sponiewieranym przez swoich. To musi boleć"

Red. Lis zabrnął w jaskiniowy antypisizm. Ma obsesję na punkcie prezesa Kaczyńskiego, będąc ewidentnie człowiekiem Donalda Tuska. A najwyraźniej powrót „króla Europy” okazał się blamażem.
Brutalne pozbawienie red. Lisa funkcji naczelnego „Newsweeka” powraca echem jak bumerang.
Pozycja red. Lisa była wręcz zeusowo-olimpijska. Aż tu w medium pokrewnym ukazuje się artykuł brawurowo piętnujący nietykalnego. Okazało się, że to bezwzględny mobber, cham i buc. I to nie od dziś. Od zawsze! Jedna redaktorka z „Newsweeka” przyznała się, że to ona podkablowała, ale zaraz potem inny redaktor obwieścił, że ta redaktorka niewiele lepsza, bo jego latami też niszczyła. Wyszło na jaw, że w redakcji ferującej standardy etyczno-polityczne zakradła się „toksyczna atmosfera” i HR (dawniej kadry) przykładał także rękę do gnojenia wybrańców.
