Gnicie i rozkład zamiast represjiGnicie i rozkład życia publicznego oraz dobrych obyczajów, co często bywa nawet gorsze od prawdziwych represji

Biskupi są najwyraźniej zadowoleni z tego, iż ich petycja zawierająca skargę na lipcowe rozporządzenie Nowackiej przesłana do pierwszej prezes Sądu Najwyższego okazała się skuteczna.
Tusk najwyraźniej ani nie zamierza likwidować szkolnych lekcji religii, choć mógłby to zrobić jednym rozporządzeniem, ani nie przygotował jak dotąd poważnego uderzenia w finanse Kościoła. Realne represje są na razie zastępowane knajacko-wulgarnym antyreligijnym językiem, a także ustawicznymi pogróżkami wobec chrześcijan.
Odczytany w kościołach w niedzielę 1 września list biskupów na otwarcie nowego roku szkolnego odbiega swoim tonem od komunikatów, które w ciągu ostatnich miesięcy były publicznie wygłaszane przez polskich hierarchów bądź ich bliskich współpracowników. List jest krótki, łagodny, a przede wszystkim całkowicie wyzbyty bezpośrednich ataków na postępowanie rządu Tuska w sprawie szkolnych lekcji religii.
