Japoński Niepokalanów. "Pragnienie Matki Boskiej"Japoński Niepokalanów. "Japońskie dzieło o. Maksymiliana stało się najważniejszym ogniskiem ewangelizacji i miłosierdzia w całym kraju"

Kolbe.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

14 sierpnia przypada 85. rocznica męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego, zabitego przez Niemców zastrzykiem fenolu w obozie zagłady Auschwitz. W czerwcu podążyłem jego śladem do Nagasaki, gdzie pamięć o nim nadal jest obecna.

Doktor teologii i filozofii, wydawca, wybitny organizator, wykładowca, założyciel Niepokalanowa, krótkofalowiec, misjonarz – jeszcze długo można by wyliczać, a i tak trudno by było zebrać określenia, w pełni charakteryzujące o. Kolbego. We własnych oczach był przede wszystkim człowiekiem całkowicie oddanym Maryi, posłusznym jej woli, poprzez nią nawracającym i prowadzącym ludzi do Boga.

Nie sposób nie wspomnieć o jego wizjonerstwie podwójnej natury – Maryja miała mu się objawić już w dzieciństwie, dając do wyboru dwie korony: białą, oznaczającą czystość, i czerwoną, symbolizującą męczeństwo. Młody Rajmund (imię Maksymilian przyjął, rozpoczynając nowicjat) poprosił o obie.

Jego działania charakteryzował rozmach, sięgał po najnowsze osiągnięcia techniki, by zaprzęgać je do pracy na chwałę Niepokalanej. Do obsługi utworzonego przez siebie wydawnictwa zbudował drukarnię, magazyny papieru i elektrownię. By chronić je przed ogniem, zorganizował straż pożarną złożoną z braci zakonnych. Jako krótkofalowiec o znaku SP3RN (Radio Niepokalanów) założył pierwszą w Polsce radiostację, której katolicki przekaz docierał do odbiorców na terenie całego kraju. W latach 30. XX w. myślał o stworzeniu telewizji i budowie lotniska przy drukarni, by „Rycerz Niepokalanej” – pisma, którego był redaktorem naczelnym – i inne tytuły szybciej trafiały do czytelników. Wysłał nawet dwóch braci zakonnych na kurs pilotażu! Podczas studiów w Rzymie szkicował projekty rakiety kosmicznej.

Japońskie pragnienie

Taki człowiek, ponadto franciszkanin – a jednym z celów tego zakonu jest ewangelizacja – w 1927 r. wziął udział w zjeździe misyjnym w Poznaniu. Powiedzielibyśmy, że nawiązanie bliższego kontaktu z japońskimi studentami, poznanymi w pociągu z Zakopanego niewiele później, to zwykły przypadek. Maksymilian Kolbe wiedział, że to wola Maryi.

Trzy lata później zwierzył się swojemu przełożonemu, że pragnieniem Matki Boskiej jest, by w Japonii powstał drugi Niepokalanów oraz by wydawano tam po japońsku „Rycerza Niepokalanej”. Zdziwiony ojciec prowincjał zadał mu trzy pytania: czy ma na to środki, czy zna język i czy na miejscu będzie ktoś, kto wesprze go w tym dziele. Kolbe na wszystkie odpowiedział „nie”, ale od razu dodał z przekonaniem: „Niepokalana zaradzi!”.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/33
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.