Jak kosa na kamień. "Rzeczpospolita Trojga Narodów"
Jak kosa na kamień. "Projekt geopolityczny nazwany kiedyś Rzecząpospolitą Trojga Narodów ma jeszcze szansę się ziścić"

Ukraińcy, potomkowie dawnych Kozaków, bronią swojej ziemi, swojej cywilizacji, równocześnie bronią wschodnich rubieży dawnej I Rzeczypospolitej, nazywanej dziś wschodnią flanką NATO.
W jednym z felietonów Grzegorz Górny przypomniał dawne Dzikie Pola (dzięki, redaktorze), a więc południo-wschodnie ziemie I Rzeczypospolitej zamieszkałe głównie przez Kozaków zorganizowanych w stepowe społeczeństwo na wzór warownych obozów wojskowych.
Broniąc siebie, chronili równocześnie południowych krańców I Rzeczypospolitej przed najazdami Tatarów, Mongołów i innych ludów ze wschodu. Oczywiście nie robili tego bezinteresownie. Czy władze Rzeczypospolitej, jak pisze Górny, popełniły błąd, nie uznając Kozaków za część narodu, tym samym wykluczając ich z systemu ustrojowego wspólnego państwa? Raczej nie. Intencje i praktyka I Rzeczypospolitej były raczej przychylne Kozakom. Trudno też mówić o błędzie, skoro Kozacy podejmowali swoje decyzje niezależnie, kierując się własnym interesem. Gdy popadali z Rzecząpospolitą w konflikty, szukali wsparcia gdzie indziej i wpadali w objęcia Moskwy.
