Insygnia pewności siebie. Udawać kogoś z wyższych sfer
Insygnia pewności siebie. "Jest cały rynek oferujący emblematy pewności siebie. Dzięki nim łatwiej udawać kogoś z wyższych sfer"

Same pieniądze nie dają jednak pewności siebie, bo aby być częścią prawdziwych elit, nie tylko milionerskich, trzeba umieć żyć w odpowiednim stylu.
Dziś nie potrzeba dziedzictwa kulturowego, tradycji, dobrego wychowania. To wszystko zastępują specjalne gadżety.
Z prasy zagranicznej wybieramy „FT Weekend”, czyli dodatek sobotnio-niedzielny (4–5 maja br.) wpływowego brytyjskiego dziennika „Financial Times”. Czytają go elity gospodarcze i finansowe, obecne i aspirujące. Do kupna tego wydania skusiły nas dwa materiały. Pierwszy o tym, jak ukraińskie drony, choć technicznie niskiej generacji, pozbawiły Putina zdolności do kontrolowania Morza Czarnego. Drugi o tym, jak ikona postępu technologicznego w osobie Elona Muska, właściciela produkującej elektryczne auta firmy Tesla, manewruje między polityką Waszyngtonu i Pekinu. Oba zagadnienia są fascynujące, ale nie o nich będą nasze felietonowe refleksje. Sprowokowała je inna część tego weekendowego wydania „FT”.
