Honor. "Wyrastałam, słuchając relacji"Honor. "Wyrastałam, słuchając relacji z tamtych wrześniowych dni, a potem okupacyjnej walki w konspiracji"

Odpowiedzi należy szukać w domach rodzinnych tych ludzi. Pytać, kim byli ich dziadkowie, rodzice, bo czym skorupka za młodu… Zdarzają się wyjątki, które tylko potwierdzają regułę.
„My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor” – pamiętne słowa ministra i pułkownika Józefa Becka, wypowiedziane w Sejmie 5 maja 1939 r., nie miały tylko emocjonalnego znaczenia. To stanowiło wymowny przekaz dla Niemców, że nie mogą liczyć na żadne ustępstwa.
Zresztą o honorze przed wybuchem wojny mówiło się wtedy nie tylko w polskim Sejmie. Kiedy na wieść o niemieckiej agresji na Polskę brytyjski premier Neville Chamberlain próbował zwlekać z wywiązaniem się z sojuszniczych zobowiązań i zapewniał w Izbie Gmin, że negocjacje z Niemcami są jeszcze możliwe, przedstawiciel opozycji Arthur Greenwood odparował mu, że naraża na szwank „zasady honoru narodowego”. Chamberlainowi pozostało tylko podać się do dymisji albo ogłosić wypowiedzenie wojny Niemcom.
