Granica. Zderzenie cywilizacjiGranica. Nie dostrzegają zagrożeń wynikających ze zderzenia cywilizacji ze światem radykalnego islamu

Dziwne, że tak skłonne dziś do otwierania granic feministki czy tęskniący za seksualnym ubogaceniem genderyści nie dostrzegają...
Zarówno zwierzęta, jak i ludzie oznaczają swe terytorium. I bronią go – mamy to wpisane w genach. Dany teren jest w stanie wyżywić określoną liczbę osobników. Wiedzą o tym wszystkie drapieżniki, stąd odwieczna walka o przejęcie życiodajnej enklawy, niezbędnej do przetrwania gatunku.
U ludzi – stojących na wyższym stopniu rozwoju – utrzymanie kontroli nad zajmowanym obszarem daje również prawo do życia zgodnego z przyjętymi, wypracowanymi normami, określanymi mianem wolności. Z tym, że biblijne: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” nie musi oznaczać rabunkowej gospodarki planety, raczej mądre zarządzanie jej zasobami. Jedne państwa, bazując na swym sprawdzonym systemie wartości (np. Dekalogu), wyrzeczeniami i ciężką pracą budują harmonijny błogostan wspólnoty. Inne postawiły na kolonizację, wyzysk i rabunek; historia świata pełna jest najazdów i hekatomb dla pozyskania Lebensraum (życiowej przestrzeni). Dlatego tak ważna była, jest i będzie skuteczna obrona granic.
