Felieton
Geje w formalinie. Do widzenia, panowie (?) geje
Geje w formalinie. Do widzenia, panowie (?) geje. Sami zdecydowaliście, że odchodzicie wraz z waszymi „wartościami”

Artykuł premium
DołączOczyma duszy już widzę to muzeum. Przede wszystkim będzie pokazane męczeństwo. Obszerna sala, na której znajdzie się ekspozycja sławiąca homoseksualnego Kampfbundführera Ernsta Röhma.
Nareszcie! W Warszawie powstaje Queer Muzeum, czyli mówiąc wprost: miejsce upamiętniania dewiacji i dewiantów seksualnych.
Słowo „queer” oznacza „dziwaczny”, więc nazwa tej placówki jest jak najbardziej prawidłowa i godna pochwały. Chodzi o uczczenie wszystkiego tego, co w sferze ludzkiej seksualności jest nienormalne, wynaturzone, chore. Dawniej by się powiedziało: to hołd dla zboczenia, dziś już tak mówić nie wypada, bo cóż jest normą i kimże jesteśmy, żeby to oceniać (cytując papieża Franciszka).
