Für Polen. "O szmal chodzi z funduszu odbudowy"
Für Polen. "O szmal chodzi z funduszu odbudowy, który należy się Polsce jak psu buda, ale utknął w Brukseli z powodu…"

Za jednym zamachem załatwiłby parę spraw, dowiódłby, co może opozycja, a rząd PiS nie, i zadał kłam wszystkim, którzy twierdzą, że on, Tusk, bez Merkel nie znaczy już nic.
Myślał, myślał i wymyślił. „Pojadę do Brukseli, żeby dopiąć sprawę polskich pieniędzy”, oznajmił publicznie. Bo on, Donald Tusk, były król Europy z łaski Merkel, ma takie wpływy, że rzeknie tylko słowo, a będzie spełniona wola jego.
W kwestii formalnej, o szmal chodzi z funduszu odbudowy, który należy się Polsce jak psu buda, ale utknął w Brukseli z powodu… – no właśnie, z jakiego? Ano z takiego, że opozycja, nie austriacka, nie kreolska, ale nasza, nasza polska, zrobiła z naszej ojczyzny w oczach zagranicy kraj bezprawia, gdzie psy tyłkami szczekają – nadal zresztą robi – i wręcz wymusiła na unii petycjami, apelami, czym i kim się dało zablokowanie tych pieniędzy. I teraz on, lider tej opozycji, pojedzie i załatwi…
