Fikające hieny. "Odrodzenie supermocarstwa nam się marzy"
Fikające hieny. "Odrodzenie supermocarstwa nam się marzy. Niczegośmy się nie nauczyli z historii"

Dziś trzymamy z Amerykanami i Anglikami, a Zachód nieraz już wystrychnął nas na dudka. Sami też nie byliśmy święci.
Zacznę od cytatu: „Wiele informacji, które podają rosyjskie media państwowe czy kremlowscy oficjele, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej” – doniósł parę dni temu portal Wirtualna Polska. Temat pogłębił należący do spółki WP portal O2 w tekście pt. „Zagrożenie ze strony Polski. Odlot w rosyjskiej telewizji”. Znaczy, boją się zarówno Rosjanie, jak i Białorusini, bo my, Polacy, snujemy ponoć plany zajęcia nie tylko Ukrainy.
Z czym do gości? Odrodzenie supermocarstwa nam się marzy – orzekł komentator kanału rosyjskiej telewizji Zwiezda. Tyle było spokoju, gdy nie było nas na mapie, a teraz masz: Polska, to hiena Europy, utrzymywana dzięki finansowym kroplówkom z Unii, a bieda u nas, że aż piszczy.
