Edyp i Wildstein w Zamościu. Festiwal się tu przyjmuje
Edyp i Wildstein w Zamościu. "To już drugie Dwa Teatry w tym mieście. Festiwal wyraźnie się tu przyjmuje"

Mastalerz wraz z Magdaleną Zawadzką zostali laureatami Wielkiej Nagrody festiwalu za wybitne kreacje aktorskie. Tych dwoje artystów towarzyszy mi niemal od zawsze.
Ulewa na gali festiwalu Dwa Teatry w Zamościu to trochę symbol trudności z tą imprezą. Konkurs spektakli radiowych i telewizyjnych został przeniesiony z Sopotu na ścianę wschodnią z powodów politycznych. Chodziło o „ukaranie” opozycyjnego prezydenta Jacka Karnowskiego. Zamość to piękne miasto, ale wciąż nie do końca przygotowane na zaabsorbowanie festiwalowej maszynerii. W Sopocie finał odbywał się w bezpiecznej sali. Tu wystarczyło kilka godzin deszczu, by efektowny spektakl na rynku zmienił się w mordęgę.
Ale mam mieszane uczucia. To już drugie Dwa Teatry w Zamościu. Festiwal wyraźnie się tu przyjmuje, miejscowi są coraz bardziej zaciekawieni. Dociera tu mniej artystów, ale było ich więcej niż rok temu. Jako sceneria Zamość się sprawdza, inaczej niż Sopot, ale tak.
