Dyplomacja w klapkach. Symbolika ma znaczenieDyplomacja w klapkach. Internet zagotował się z powodu wizyty Tuska w Afryce. To sygnał: „Nie traktujemy was serio”

Chiny i Rosja nie ignorują Afryki
W ubiegłym tygodniu internet zagotował się z powodu wizyty Tuska w Afryce. Podczas oficjalnej ceremonii powitania premier Polski postanowił wystąpić w stroju, który z powagą sytuacji nie miał nic wspólnego. Bez marynarki, bez garnituru, za to z nonszalancją godną turysty, a nie przedstawiciela państwa. Można to nazwać luzem. Można też – i to jest bliższe prawdy – odczytać jako lekceważenie. Bo dyplomacja to nie bal maskowy, a symbolika ma znaczenie – zwłaszcza gdy staje się wizytówką kraju.
Afryka to nie dekoracja dla europejskich wycieczek, lecz potężny kontynent liczący ponad 1,4 mld mieszkańców i ponad 50 państw, z których każde buduje własną przyszłość w tempie, którego Europa już dawno się oduczyła. To dziś jedno z najważniejszych pól globalnego rozwoju: energetycznego, technologicznego, infrastrukturalnego. W listopadzie byłem na posiedzeniu Parlamentu Panafrykańskiego i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć jedno – dawno nie widziałem takiej determinacji, takiej świadomości i takiej dynamiki. Afryka nie prosi o jałmużnę. Afryka negocjuje partnerstwo.
