„Dupiarz” na prezydenta? Ratowanie sytuacji„Dupiarz” na prezydenta? Trzaskowski ratuje sytuację, tak jak potrafi, czyli skleja to, co się rozleciało, taśmą klejącą

Czy kobiecy elektorat do czasu wyborów zapomni?
Przyszły potencjalny kandydat na prezydenta z ramienia Platformy Obywatelskiej właśnie sprowadził połowę swojego elektoratu, a szerzej – połowę społeczeństwa – do części ciała, na której siedzimy. Został za to upomniany i przeprosił, ale zrobił to w taki sposób, że pozostaje mieć nadzieję, że żeński elektorat będzie przy urnie wyborczej miał Rafała Trzaskowskiego właśnie w tej części ciała, do której został ograniczony.
Przyznam szczerze, że oczy i uszy przecierałam ze zdziwienia, słysząc to specyficzne wyznanie prezydenta dużego miasta w środku Europy i widząc jednocześnie jego rechot z użycia określenia, którego do tej pory nie znałam. Rafał Trzaskowski wszem wobec ogłosił, że jest burakiem, i jeszcze się z tego cieszył.
