Dramat w parku Glazja. Coraz więcej migrantów w Polsce
Dramat w parku Glazja. Yomeykert - Wenezuelczyk - Nie pracował, nie studiował, nożem prawie zabił 19 latkę

19-letni Wenezuelczyk mieszkał w Polsce od lutego 2025 r. Przyjechał do matki. Nie pracował, nie studiował, większość czasu spędzał w domu, grając na konsoli. W chwili zatrzymania miał ponad 1,2 promila alkoholu we krwi. UE: Przepisy zawierają rozlokowanie co roku co najmniej 30 tys. migrantów lub zapłacić 20 tys. euro za każdy nierozpatrzony wniosek.
Noc z 11 na 12 czerwca 2025 r., Toruń, środek tygodnia. Większość mieszkańców już spała. W parku Glazja, zielonym terenie o powierzchni ok. 5,5 ha położonym na osiedlu Jakubskie Przedmieście, o tej porze słychać głównie szelest liści. Ale tej nocy było słyszalne coś jeszcze.
24-letnia Klaudia K. wracała z pracy w jednym z popularnych barów przy ul. Żeglarskiej. Dorabiała tam jako barmanka. Do domu miała ok. 30 minut pieszo. W tym samym czasie po centrum Torunia przechadzał się pijany Yomeykert R.-S. Przy sobie miał też 8,5-cm nóż. Powoli zmierzał w kierunku swojego domu. Wbrew plotkom w sieci nie mieszkał w tej samej klatce, co ofiara. Jak podaje portal o2.pl, drogi Wenezuelczyka i Klaudii K. przecięły się na przejściu dla pieszych przy rondzie Pokoju Toruńskiego (ok. 400 m od miejsca napadu). Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że tam mężczyzna zwrócił uwagę na 24-latkę. Najpierw minął kobietę, ale zmienił zdanie i próbował za nią iść. Niewykluczone, że napastnik chciał zgwałcić kobietę. Wywiązała się szarpanina. Yomeykert R.-S. wyciągnął nóż (w sieci pojawiła się także wersja, że w ręku miał śrubokręt), którym zadał wiele ciosów w korpus i głowę swojej ofiary.
