Kraj
Dolce vita Biedronia i Śmiszka. "Po co są w Polityce?"Dolce vita Biedronia i Śmiszka. "Zarobił w Brukseli 800 tys. euro". Układ jest prosty – ustawić się i odcinać kupony

Artykuł premium
Dołącz"Polska dla niego to zawsze był zaścianek, miejsce na chwilę, z którego chciał się wyrwać".
„Po co Robert Biedroń jest w polityce? Po to, żeby razem ze Śmiszkiem sobie dobrze z tego żyć” – wypowiadając te słowa, Krzysztof Stanowski trafił w sedno. Od wielu lat na obecności Biedronia i Śmiszka w polityce zyskują bowiem tylko oni sami. Ich kariery, układające się w pękaty album podróży i balów, od dawna doprowadzają do szału nie tylko Piotr Filipczyk wyborców Lewicy, lecz także partyjną wierchuszkę.
„Biedroń, Śmiszek i Joanna Scheuring-Wielgus na plecach idealistów tworzących Wiosnę na lata urządzili się w europarlamencie. Tylko o to od dawna chodziło” – tego typu wypowiedzi zwolenników Lewicy jest w internecie mnóstwo.
