Felieton
Doktor Donald i pan Tusk. Człowiek ciągle zmienia zdanie
Doktor Donald i pan Tusk. Człowiek, który ciągle zmienia zdanie – raz kocha, raz nienawidzi

Artykuł premium
Dołącz"Jestem blisko tego, żeby przekonać także te osoby i instytucje, które podejmują decyzje […]"
Wiadomo, że szanujący się europejski polityk musi umieć zagrać rozdwojenie jaźni, bo raz jest przeciw 500+, kiedy indziej – za. Raz Putina kocha, a potem to by już nawet „przytulasa” nie chciał.
Na mnie to już nie robi wrażenia, że raz apeluję, abyśmy się nie pozabijali, a innym razem twierdzę, że dla prezydenta najlepsze byłyby sznur i gałąź. Albo że chcę jedności, ale szlag mnie trafia, gdy ktoś powie, że „PiS jest zły, no, ale…”. Dajcie mi żelazną miotłę, Bronek przyjdzie z dechą, Budka z nakazem i pokażę wam jedność, jakiej świat nie widział. No i znowu się wściekłem.
