Kraj
Depresja biskupa. "Naprawdę poważnym problem"
Depresja biskupa. "Żyjemy w czasach, w których depresja staje się naprawdę poważnym problemem w naszym społeczeństwie"

Artykuł premium
DołączBiskup, który w swoich działaniach zawsze silnie kierował się natchnieniami Ducha Świętego, znów zrobił krok niemal proroczy. Podziękujmy mu za to.
Oświadczenie bp. Edwarda Dajczaka, który otwarcie przyznał, że zrezygnował ze swojej posługi z powodu depresji, jest niezwykle ważne w walce z tą chorobą i podejściem do niej w Kościele katolickim.
Niedawna rezygnacja Edwarda Dajczaka z funkcji biskupa koszalińsko-kołobrzeskiego odbiła się szerokim echem nie tylko w mediach kościelnych, lecz także świeckich. Tym, co przykuło uwagę opinii publicznej, nie jest sama rezygnacja z posługi, ale jej powody. Biskup Dajczak zrobił to w wyniku dotykającej go depresji, która w jego przypadku jest skutkiem przebytych trzech zakażeń wirusem COVID-19.
