Kraj
Debata obuchem. Ignorancja Tuska
Debata obuchem. Prezes PiS obnaża ignorancję Tuska w praktycznie każdym swoim wystąpieniu

Artykuł premium
DołączJeśli Donald Tusk chce być premierem, powinien się domagać debaty z Mateuszem Morawieckim...
Bezpośrednia rozmowa Kaczyńskiego z Tuskiem nie ma sensu, bo szef PO chce tylko mordobicia. Ale merytoryczna debata trwa – korespondencyjnie.
Piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze dowodzą, że nic nie jest pewne. Zresztą nie tylko w futbolu, o czym świadczą choćby obfite opady śniegu w czasie, gdy wedle np. Grety Thunberg śnieg nie powinien padać w ogóle. Wyjątkiem jest Donald Tusk. On jest pewny, awłaściwie ma tupet nieporównywalny znikim wPolsce. Jest przekonany, że wpublicznej debacie nikt znim nie wygra. Dlatego co jakiś czas wyzywa Jarosława Kaczyńskiego na pojedynek, który nazywa debatą.
