Czy polemika z liberałem jest możliwa?
Czy polemika z liberałem jest możliwa? Czy krytyk liberalizmu jest wrogiem wolności i równego traktowania ludzi?

Jarosław Anders, literaturoznawca zamieszkujący Stany Zjednoczone, zastanawia się, co może zyskać, czytając wroga wszystkiego, w co wierzy.
Dlaczego dyskusja z liberałem ma być szczególnie trudna? Czytelnik się zdziwi. Ano dlatego, że rzecznik tej myśli uznaje, że wszelkie sukcesy cywilizacji zachodniej są jej dziełem, a więc kwestionowanie liberalizmu to całościowe jej odrzucenie. Wynika z tego, że krytyk liberalizmu jest wrogiem wolności i równego traktowania ludzi, jest przeciw nauce i dobrobytowi, przeciw technicznemu postępowi, podmiotowości politycznej, niezależnym sądom i mediom, wolności słowa i sumienia.
W rzeczywistości współcześni krytycy liberalizmu twierdzą, że w każdym razie jego obecna wersja prowadzi do efektów odwrotnych od deklarowanych i zaprzecza głoszonym ideałom. Dowodzi tego filozof Ryszard Legutko, przeciw któremu diatryba na łamach pisma „Liberties”, zatytułowana „List otwarty do wroga liberalizmu z mojej ojczystej ziemi”, skłoniła mnie do napisania tego felietonu.
